wtorek, 10 stycznia 2017

31. Śnieżna sesja ^^

Miała to być biografia koali we wzorki, ale dawno zdjęć nie było :D

Cześć :3
 Zdjęcia, zdjęcia, jeszcze raz zdjęcia ;)
Lubię śnieg!
Takie tam. Na drzewku.

Uwielbiam tego morsa :) A zwłaszcza jego imię-Morświna (często mi się myliło i mówiłam Morślina)

 Po tym zdj zamarzły mi dłonie :c


Te zdjęcia są nie po kolei :/



Te takie ozdóbki świąteczne, które wiszą od świąt sprzed trzech lat, bo nikomu nie chce się ich ściągnąć :)



Z tego niedługo będzie kwiatek ^^

I tu już w ciepłym domku pod kocykiem ;)



Jest tu jakaś osoba, która ogląda "Rozdarte Serca"???
Fajny serial :))
Nie lubię Dilary :/

Pa! :D

niedziela, 8 stycznia 2017

30. Biografie Moich LPS #5

Hejka :))
U was też tyle śniegu? Chyba dzisiaj jakąś zimową sesję zdjęciową (jeżeli nie zamarznę na tym mrozie).
  Pumpkin i Sante oficjalnie zostali pierwszymi gejami w mieście. Tylko strach, jak ksiądz Eryk na to zareaguje (tak, mam księdza w kolekcji. Taki koń z g3, z saszetek. Ten ksiądz ma córkę, ale to nie ważne...).
                  BIOGRAFIA TĘCZY czyli tego tęczowego misia ^^
Imię: Tęcza/Tęczusia (raczej Tęcza)
Wiek: 35+
Charakter: Jest następczynią królowej (swojej matki), dlatego na ogół stara się być elegancką i inteligentną księżną. Jednak lubi się wygłupiać i śmiać. Jest zapominalska i często wielu rzeczy nie bierze na poważnie, ale stara się to zmienić. Na niezwykle bujną wyobraźnię, pisze książki dla dzieci, pełne magi i wspaniałego świata (coś w stylu Narni), ale ich nie publikuje "bo nie wypada, bo to prywatne" itp.  Ona i jej młodsza córka- Violet, to takie "matka-córka przyjaciółki!". Poza nią, Tęcza koleguje się z wiloma LPS'ami, aczkolwiek żaden z nich nie jest jej takim 'prawdziwym przyjacielem' . Jest żywiołową, zwariowaną, niezwykle pozytywną osobą. Jedyne co może irytować, to jej roztrzepanie i słaba pamięć, a także lekki upór.
Biografia: Jest najstarszą (z mieszkających w mieście) córką królowej. Urodziła się, gdy na niebie była tęcza po deszczu, dlatego dostała na imię właśnie Tęcza. Kiedyś była upartą nastolatką, ale potem dorosła. Wyszła za mąż za Sylwestra (który miał być mężem jej młodszej siostry, ale to nie ważne) który był jej bratem/przyrodnim bratem/ dalekim kuzynem (bo potem zmieniałam, aby nie wyszedł związek kazirodczy, ale to długa, poplatątana, rodem z Trudnych Spraw historia). Mieli dwie córki- Blood (która niedawno dowiedziała się, że jej matka żyje, bo Sylwester i Tęcza spikneli się dużo wcześniej, przed "oficjalnym spotkaniem" ale nikt nie mógł dowiedzieć się o ich ukrywanej córce, bo Sylwester miał ożenić się z jej siostrą i ksiądz Eryk by był zły xd), z którą Tęcza się nie dogaduje i Violet. I ogólnie teraz sobie żyją, Blood ich nie lubi, bo oni się do niej nie przyznawali, a to ona ma objąć później władzę... Historia trwaaaa XDDD

piątek, 6 stycznia 2017

29. Zachcianki LPS

Hej :3
 Dzisiaj taka luźna notka, czyli moje zachcianki (ostatnio się tego trochę zebrało, więc piszę):
     Niby nigdy specjalnie mi się nie podobała, ale ostatnio jej wymyśliłam charakter i tak dalej. Chciałabym ją mieć, ale pewnie droooogaaaa :c

Ona jest jednocześnie słodka i trochę mroczna (jej też już charakter obmyśliłam ;p)

O nie, znowu pop! xdd Po prostu kojarzy mi się z kotem, który naprawdę żyje i tak dalej, i tak dalej...

I mam to gdzieś, że to custom. JEST TAKIIIIII PRZECCCCCUUUUUUUDOOOOOOOWNYYYY!!! zakochałam się *o*




WIELORYBOROŻEC I JEGO WIERNY KOMPAN PAJĘCZAK (KIJ Z TYM, ŻE TO OŚMIORNICA!!!!) <3 <3 <3

ONI MU NADALI IMIĘ "NED", A TO PRZECIEŻ WIELORYBOROŻEC, NIEEEE!!!! xd



 Ten zestaw jest super, ale i drogi. Ta rybka, ten kajak.... genialne.

A tak z tych nowszych:

Uwielbiam kraby g3, ale g4 też są spoko :D

I taki fajowy ^^

W sumie, g4 są coraz lepsze. I lepiej dla nas :) Na razie na liście "chciejów" dałam tylko dwa, ale nie ma takiego (chyba) który choć trochę mi się nie spodobał, więc...
OBY TAK DALEJ, HASBRO!!!!

Idę pisać kolejną notkę, bo mam ciekawy (???) pomysł.
                                                                                                                                                          Pa :)

P.S.
Teraz uświadomiłam sb, że chciałabym każdego LPS'a na świecie, ale pewnie imion bym zapomniała, nie mówiąc o charakterze :c






                                                  




wtorek, 3 stycznia 2017

28. Pierwsza notka w 2017 ^^ Wymiana z MeCatze i nowe LPS

Cześć :)
 To już 2017 jeeeeej!!!

 W sumie mogłabym pomarudzić o tym, jaki mój Sylwester okazał się beznadziejny, ale lepiej przejść już do tematu.
 Wczoraj przyszły do mnie dwie paczki- ta z LPS'ami (no nareszcie!) i ta od MeCatze :))

                                      BROOOOKATYYYY, CEEEEEKIIIIINYYYYYY, JAKIEŚ POSYPKI!!!
                                                    Pierwszy raz w życiu, w moim domu jest tyle brokatów :)


WSTĄŻECZKI, TASIEMKI I DIAMENCIKI DLA LPS!!!

I TUTAJ...NO TE INNE !!! (mój zasób słownictwa jest wielce ubogi)

                                I tu te takie (puchate druciki???). Na razie zrobiłam z nich coś takiego, ale są niezwykle wielofunkcyjne oraz wielokrotnego użytku, więc później zrobię coś, co 'czymś' jest a nie opaską (???) na uszy królika czy jakimiś żółtymi szelkami dla owcy.

 Te jedzonko jest przecudowne ^^

 Te zawieszki też. Zwłaszcza ta ważka :D

                     Nowe zwierzątko domowe Crockie'go (wymyśliłam kiedyś mu jakieś dziwne imię, i nie jestem teraz nawet pewna, czy to dobrze napisałam xd)                               

                                         Cyklop...nie, cyklopi to ci z jednym okiem. Jak się nazywały te z trzema?

                Mogłam te zdjęcia robić dzisiaj, a nie wczoraj wieczorem:/
Te koraliki są genialne :)
 
        I ta hulajnoga... Wspaniała!

Były jeszcze brokatowe reniferki, ale zdjęcie się zgubiło. Są niezwykle ciekawe, i zainspirowana "Toy Story" postanowiłam coś fajnego z nich robić ale to raczej w weekend, bo nie mam czasu. 


Bardzo Ci dziękuję za tyle wspaniałych rzeczy ^^ Mam nadzieję, że jeszcze się kiedyś wymienimy.

           
                        
                                          Jeszcze dwa nowe LPS w tą notkę wepchnę:

                                                         
                                        Pierwszy raz od dłuższego czasu kupiłam popy. Sante (collie, zresztą mój pierwszy) to wielki miłośnik świąt, jedzenia i podróżowania (ma przyjaciół w każdym kraju na świecie). Uciekł z cyrku, w którym się wychował, bo się klaunów bał. Ma tak zwany "słomiany zapał" (tak, jak ja).                             


                                          Pumpkin (shorthair) wydaje się miłym, sympatycznym chłopakiem, ale nie wiele osób zna prawdę o nim. Lekarze zdiagnozowali u niego schizofrenie i musi przyjmować leki (które i tak wypluwa albo wywala). Ale z nim jest wszystko w porządku, tylko od dłuższego czasu słyszy rożne głosy, które ostrzegają go przed niebezpieczeństwem (wiele razy uratowały mu życie). Aha, bardzo lubi komiksy i dynie :D


                                                        Czy nie uroczo wygląda z Lucky?
                                                                         No, niezbyt.
                                                           
           I, ten....nie mam co tu już pisać. Pa! 






poniedziałek, 26 grudnia 2016

27. Właśnie skończony, pokój Lily i Christy (przepraszam: Christine :/...)

~Szia! [Węgierskie 'cześć']

 Drugi dzień świąt, a ja, jedyne co robię, to tworzę pokoje dla LPS... Zresztą, już nie mogę doczekać się jutra, czyli końca świąt. Najlepiej, że dziś mój bratanek (tak, mam bratanka, tak, jestem ciotką) ma urodziny. Cała rodzinka znów w komplecie, znowu wpieprzanie krokietów, które są rodzinną tradycją, nie ważne, czy Boże Narodzenie, czy imieniny babci...zawsze krokiety...
 Ale, ale. Nie będę się rozpisywać o rzeczach, które kompletnie was nie obchodzą (chyba, że jest tu jakiś psychiczny morderca, który zbiera informacje o mojej rodzinie, aby nas wszystkich znaleźć i poćwiartować...).
 Jak wynika z tytułu, skończyłam robić pokój dla dwóch spanieli (i to wcale nie chodzi o to, że w jakikolwiek sposób wyróżniam popy i robię im pokoje, a inne figurki mieszkają w wielkim bloku (tj. w pudle)). Co ja będę dużo pisać... Klawiaturę przejmują Lily i Christy...

Hej! Mówiłam, żebyś mnie nazywała Christine, a nie Christy!
Przepraszam, znów zapomniałam. 
Chris, przejdźmy już do oprowadzania po pokoju...
Ok, ok.

                                         Tak, to my ^^


 Zacznę ja, od oprowadzenia Was po mojej części pokoju. Tu widać niewielką toaletkę. Wiecie, na kosmetyki i takie tam... Które tylko zajmują niepotrzebnie miejsce!


Tu zbliżenie na gazetkę :)


  I tu góra

 Moje wygodne łóżko...Uwielbiam je!


 I tu od góry. Aaaah, ta pościel w kwiatki...
 
 Tutaj (na razie) niewielka szafa...

                     Oraz zbliżenie. Póki co, nie wiele tam się znajduje. 
 Oddaję klawiaturę w łapki siostry.

 A to moje łóżko. Takie fioletowe, wiadomo- fiolet, najlepszy kolor ;)
 
 Ale te poduszki wygooodneeee...

 To nasze wspólne zdjęcie. Moje i Lily <3

 Kolorowe lampki :D

 I biurko. Niestety, musimy się nim dzielić. Laptopem też :c


 I mięciutki dywanik ^^

 I oto cały pokój. Nasze królestwo.

I z góry :)



~
To by było na tyle dzisiaj. Spanielki odwaliły za mnie całą robotę (w sensie: podpisywanie zdjęć).
Pokój fajny? Coś byście do niego dodali?