Ostatnio pokochałam Dr Housa. Bo niby jak można go nie kochać?
Dziś będzie dwanaście ciekawostek o mojej kolekcji i historii kolekcji... no po prostu o wszystkim, gdyż nie chciałam podawać suchych faktów typu "ile mam LPS" itd.
Ja wiem, ja wiem- miała być organizacja. I będzie, jak sobie to wszystko zorganizuję. Aktualnie wszystkie figurki walają się albo po łóżku, albo po biurku. Jak kupię te profesjonalne woreczki, w których ludzie trzymają LPS'y, bo uważam to za świetny pomysł, tylko jeszcze nie wiem, ile to będzie kosztować. Tak, to zrobię wtedy notkę z pełną organizacją kolekcji.
Nie ma co więcej przedłużać, zacznijmy^^
1. Kompletnie nie umiem zmienić LPS'owi imienia, bądź mu go nie nadać! Zajmijmy się na razie tą drugą sprawą... U mnie w kolekcji nie ma bezimiennych. Niektórzy mają niedopracowany charakter, a imię ciągle zapominam, jednak po prostu tak nie umiem. Może skutkiem tego jest to, że nie mam zbyt dużej kolekcji (w porównaniu z niektórymi, choć i tak niektórzy mają mniejsze). A co do zmieniania imion... Cóż, kiedyś nazywałam LPS'y bardzo infantylnie. Poniżej znajdziecie zdjęcie kotka, który nazywa się Oczko- Włosek. Niby chciałam zmienić mu na Eye, ale się nie udało. Dla mnie to już na zawsze Oczko (albo Włosek) XDD Jest jeżyk Ząbek, który jest dentystą^^ Fakt, te imiona są debilne. Ale ja nie potrafię ich zmienić.
2. BARDZO irytują mnie długie rzęsy u figurek. O ile w G2 Hasbro nie miał takich głupich pomysłów, to w G3 totalnie zawalił sprawę, robiąc rzęsy na pół łba! W generacji czwartej zaś, cenię sobie, że zaprzestali robienia czegoś takiego. Może komuś to się podoba, ale to są zwierzaczki- fakt, dość nietypowe, kolorowe zwierzaczki z wielkimi główkami i oczami, jednak... eh, bywałam czasami zmuszona do podcięcia tych długich rzęs, co widać u konika Eryka.
3. Mam tendencje to pisania LPS dużymi literami, a nie małymi. Czemu? Nie wiem, jakoś ładniej dla mnie to wygląda :")
4. Niegdyś, chciałam napisać historię o losach mojego LPS'owego miasteczka, tyle że, wszystko umiejscowione byłoby w "ludzkich" realiach. I nadal uważam, że to super pomysł^^
5. Mam wieeelki sentyment do starszych zwierzaczków, co nikogo pewnie nie dziwi. LPS'ki, które są ze mną od samych początków, są jakoś tak bliższe mojemu sercu. I nie to, że dzielę figurki na te, które lubię bardziej, oraz te, które mniej. Każde są ważne, ale jedne są dla mnie jak nowi znajomi, których dopiero poznaję, a inne jak starzy, najlepsi przyjaciele, których znam jak własną kieszeń.
a poniżej zdjęcie mojej ulubionej pary, która nie jest już ze sobą od trzech/czterech lat, a ja nadal tęsknię za tymi latami, choć Iskierka ma już męża i dzieci, nieeee
6. Większość figurek u mnie jest popisana długopisem, a to pewnie dlatego, że ja bardzo często mam długopis w dłoni...
No co? Ja po prostu lubię coś trzymać w ręce....
eeeeee .... zignorujmy to XD
7. Kiedyś perfumowałam LPS, aby ładnie pachniały XDDDDD
8. Uwielbiam krokodylka Croockie'go. Albo Crockie'go. Emmm, tak, nadal nie wiem, jak to napisać [a czyta się Kroki. Tak, te kroki, które stawiasz, idąc o 3.00 w nocy do lodówki]. Oskarżono go o pedofile, był następcą tronu, zdradził swoją żonę DZIEŃ PO ŚLUBIE (nie wiem, dlaczego się w to bawiłam...). Już nawet nie pamiętam, za co go tak kocham XDD Chce ktoś jego biografie? :)
9. Czas na historię z RZycia (o nie, ja też nie umiem pisać XD) wziętą. Miałam kiedyś zdjęcie LPS'ka na tapecie. Ta, to było skrajnie nieodpowiedzialne. W każdym razie, podchodzi do mnie znajoma ze szkoły i PYTA NA GŁOS PRZY WSZYSTKICH...
...
- DLACZEGO MASZ PETSZOPA NA TAPECIE???
JEZU, JA NADAL MAM STRESA, JAK SOBIE TO PRZYPOMINAM ;_;
10. Lata temu, z koleżanką ustalałyśmy sobie, kto jest kim z naszej szkoły w mojej kolekcji. Ja zawsze byłam tym pieskiem (tak, on jest odwrócony tyłem i go nie zobaczycie, muhahahhaha)
11. Kiedyś kupiłam Blythe w sklepie, myśląc, że w zestawie jest też LPS, tyle, że go nie widać.
Myliłam się. Nie było go w ogóle :(
12. OSTATNIE! Jak byłam kiedyś tam w Gdańsku z rodzicami, wisiały plakaty zespołu muzycznego "Pet Shop Boys" i tata cały czas gnębił mnie "O, twoje petszopy!" :\
I tak oto dobrnęliśmy do końca^^
Zakończmy ten post jakże miłym akcentem, czyli filmikiem, w którym są malutkie pandy kliknij tu, jeśli chcesz w 2 minuty i 47 sekund się zakochać
Pa!









