czwartek, 29 czerwca 2017

60. BookAthon

Hej hej!
 Na wstępie zaznaczam- TO NIE JEST NOTKA O LPS!!!


 ~
 3 lipca startuje BookAthon, czyli ogólnopolski maraton czytelniczy trwający tydzień.
Krótko tłumacząc: czekają na nas (biorących udział) wyzywania czytelnicze, a mianowicie...



Oczywiście jedna książka może pasować do kilku wyzwań, np. "Kot Bob i ja" (której niestety nie udało mi się nigdzie zdobyć :c)- zarówno jest książką, gdzie ważną role odgrywają zwierzęta (bo tytułowy kot Bob) , jak i zekranizowaną w 2016 albo 2017 roku.
Dlatego też, wiele osób zamiast sześciu książek odpowiadającym sześciu wyzywaniom, czyta pięć albo nawet cztery. Nie ma wygranych, to nie żaden konkurs.
Więcej możecie przeczytać TU!
A grupa BookAthon Polska to oczywiście na facebooku :")



Dobra, przechodząc do konkretów. Jako, iż nie posiadam żadnego bloga czytelniczego czy czegokolwiek takiego, a chciałabym się KOMUKOLWIEK pokazać, jakie książki wybrałam dla siebie, postanowiłam nieco napisać tutaj, tak wyjątkowo nie-lps'owo.

Zaczynajmy^^

1. Książka, w której głowne rolę odgrywają zwierzęta- "27 pięter".



Poczatkowo  miałam mały dylemat pomiędzy "Był sobie pies" a "Kot Bob i ja",  ale kiedy zwyciężyła opcja druga, NIGDZIE nie mogłam jej znaleźć :(  Na "27 pięter" trafiłam przypadkowo. Opowiada ona o złotej rybce imieniem Ian, który postanawia wyskoczyć ze swojego akwarium, mieszczącym się na 27 piętrze. Podczas swego lotu obserwuje przez okna ludzi z niższych pięter, których łaczy to, że 'stoją przed podjęciem decyzji, po której ich życie już nie będzie takie samo'.
Musiałam to kupić :')

2. Książka o przyszłości- "Endgame: Wezwanie"



przepraszam za to, że to jest w poziomie :(

Endgame od jakiegoś czasu planowałam kupić. Jest to książka, w której sam rozwiązujesz zagadki, szyfry itp. A tak poza tym, to nie mogę skumać, o czym dokładnie jest XDD Wydaje się dość ciekawa (;

3. Zła książka- "Zapisane w wodzie"



TO JEST NAJTRUDNIEJSZE!  O.O
Chodzi o to, że w tej edycji BookAthonu występuje 'gość specjalny'- Paweł Opydo, który na YouTube tworzy serie 'Złe książki', w której omawia książki... które po prostu są złe XD 
Ja wybrałam "Zapisane w wodzie", gdyż moja mama po przeczytaniu tego (kupiłam jej na dzień matki) uznała, że to była 'nieciekawa i zła książka' xd. A tak na serio- nie miałam na to pomysłu, a "50 twarzy Greya" nie zamierzam czytać :D 


4. Książka, która jest biografią- "Kobiety Niepokorne"



  
Przeczytałam już 110 stron tej książki, ale nie miałam żadnej pozycji jako biografi, dlatego odstawiam ją, a zabiorę się za czytanie dopiero w czasie BookAthonu...
No, dobra. Najpierw dokończę czytać o Coco Chanel 😏

5. Książka, która porusza temat tabu- "Za zamkniętymi drzwiami"



Książka (na 99%) porusza temat przemocy domowej, a to swego rodzaju temat tabu. Miałam czytać na temat islamu, ale była promocja 'druga książka -50%' i aż żal nie skorzystać.


6. Książka, która została zekranizowana w 2016/2017- "Światło między oceanami" 




To chyba było niedawno w kinach, ale nie wiem XD
Wydaje się  interesująca^^



Te 'co najmniej 1500 stron' to nie jedna książka, a łaczna liczba stron ze wszystkich książek przeczytanych z wyzwań, spokojnie ;)
Policzyłam strony u mnie, wyszło 2306...
Chyba coś za dużo, jutro policzę jeszcze raz XD

W każdym razie, mam nadzieję, że mi się uda przeczytać wszystkie książki.
Oraz, że nie zanudziłam was zbytnio tym postem XD

 Napiszcie w komentarzu, czy bierzecie udział w BookAthonie (może kogoś zachęciłam...?), albo przynajmniej co aktualnie czytacie :')

Pozdrawiam^^
Maskonur


wtorek, 27 czerwca 2017

59. Opowiadanie Blogowe Bez Tytułu #9

Hej hej :D
Dzisiaj jest jakiś fajny dzień XD Dlatego nie leżę ciągle w łóżku, a co chwila coś robię (:

Kolejna część! Już nie chce mi się liczyć, jak dawno temu ją napisałam i o niej zapomniałam,eh.

 [KRÓTKIE PRZYPOMNIENIE: CHRISTINE UCIEKŁA Z DOMU, DUM DUM DUM I TERAZ CZAS NA NARRACJE Z JEJ PERSPEKTYWY]

~
Patrząc jej w oczy widziałam to, czego najbardziej się obawiałam. Nieufność, strach, podejrzenia. 
 Z Penny jest problem taki, że jest z rodziny królewskiej. Znaczy, nie w prostej lini, ale życie w pałacu to życie w pałacu. 
Mogłabym wymieniać jej wiele wad, ale liczy się ta jedna zaleta- będzie trzymać buzie na kłódke. No i zwykła nie zadawać pytań. No, właśnie- zwykła, coś się jej teraz odwidziało.
- Powiesz mi w końcu co się dzieje?! Jest środek nocy, co ty robisz? 
- Jest już prawie ranek- odpowiedam jej z uśmiechem- Zresztą, ja tu tylko przez chwilkę.
Mówiąc to, podchodzę do szafki pełnej słodyczy- miejsca rozpusty małej pandy. Po dwóch żelkach, ilość cukru niebezpiecznie wzrosła, więc postanowiłam na razie odstawić "Super słodkie, super naturalne żelusie", które z naturą mają tyle wspólnego, że na opakowaniu widnieje jabłko. Kątem oka widzę, jak Penny zirytowana chodzi w tą i z powrotem.
Szkoda mi jej. Nagle ktoś przychodzi do jej domu, wyrywając ją ze snu, a tym kimś jest jej przyjaciółka, która nie raczy jej wytłumaczyć, co się właściwie dzieje.
Absurdem jest to, że uciekłam do pałacu- miejsca sprawiedliwości i innych takich, podczas gdy ja się wkręciłam w jakieś bagno z mafią na czele, która zleciła nam morderstwo.
Penny mnie zabije jak się dowie.
Mafia zabije Penny, gdy ona się dowie.
To nie był najlepszy pomysł
- Penny, zapomnij o tym, co się tu stało. Wracam do domu.

***
Krótki sms. Krótki, zwięzły, nie mówiący zbyt wiele. "Spotkajmy się zaraz"- cała Dance. Nie podaje adresu, bo i tak ci co mają być, będą wiedzieć.  
 Po chwili już tu jestem. W piwnicy starych ruin, z których pozostało już tylko kilka cegieł, gęsto nasmarowanych grafiti. Zawsze te miejsce napawało mnie strachem. Ale dziś szczególnie- jak otrzymywaliśmy taką wiadomość, oznaczało to tyle, że mamy przerąbane. Zazwyczaj chodziło o to, że ktoś na nas nakablował. Coś czuję, że tym razem będzie to coś gorszego.
 Schodząc w dół po schodkach znajdujących się koło ruin, czuję zapach stęchlizny. 
- Dance? Halo, jest tu ktoś?
Ta martwa cisza krzyczy- uciekaj, uciekaj póki możesz. 
Skutkiem nie posłuchania się jej, jest wylądowanie z pistoletem przy głowie.

~



maskonur^^



sobota, 24 czerwca 2017

58. A na początek wakacji... SESJA!

Hej hej^^

 Na wstępie: MeCatze prosiła, aby poinformować Was, że założyła znowu nowego bloga --> kliknij tu!

 Kto się cieszy, że już koniec szkoły? Na pewno nie ja. SZOK, PIERWSZY RAZ CHCĘ, ABY TE DWA MIESIĄCE SIĘ JAK NAJSZYBCIEJ SKOŃCZYŁY XDDDD

yhyhy, będzie mi brakować tych chorych odpałów z moją klasą ;-; jak ja mam w czasie wakacji wyskoczyć przez okno na matmie, jak tej matmy do września nie będzie? 

Już się nie będę rozpisywać, zapraszam do pooglądania zdjęć:













{bardzo podoba mi się to zdjęcie^^}






Cóż, nie za wiele ich XDD Ale to dlatego, że czas mnie gonił- taty nie było, więc wzięłam jego aparat, ale jakby wrócił wcześniej, chyba by mnie zabił, że korzystam z niego, bo "a pamiętasz tablet, który popsułaś?" XDDD ale to było kilka lat temu, czemu rodzice CIĄGLE mi to wypominają?! a, no tak. bo nie był mój, a i tak go zepsułam XDDD



Jak spędzacie wakacje? Gdzieś wyjeżdżacie? Koniecznie dajcie znać w komentarzu!

Maskonur


poniedziałek, 5 czerwca 2017

57.Maskonur ocenia maskonury^^+ trzy fajne customy

Hej hej ;D

Coś dawno nie było postów :'( Kompletnie nie wiem, dlaczego... bo mi się nie chciało buhahaha XDD

Jakoś tak wyszło, że z kilkunastu pomysłów na notki, trzy czwarte uleciało mi z głowy, a reszty pewnie nie napiszę przez kilka kolejnych miesięcy, bo jak już mam być leniwa, to na całego XDDD

Niedługo koniec roku szkolnego^^ Jak tam oceny? Źle, czy bardzo źle xD? U mnie tragedii nie ma w sumie, ale też na jakimś dobrym świadectwie mi nie zależy :)

Dziś będzie....
DUM DUM DUM
ocenianie maskonurów przez maskonura! jej^^ (jak można zauważyć w tytule)

(+jeszcze ten z G4)





oczy: aj,aj, kocham te wzorki^^ i jeszcze ten kolor- wyglądają jakby były takimi falami, czy coś XD:) 10/10
kolor: uwielbiam dziób <3 no i poza tym wszystko bardzo naturalnie itp. 10/10
ogółem: 20/20, i jest to mój ulubiony maskonurek^^ w końcu moje spełnione marzenie :)
coś tam: Teddy, którego po prostu nazywam maskonur  XD





oczy:  UWIELBIAM, DOSŁOWNIE UWIELBIAM TEN WZROK!!!!  10/10
kolor: ogólnie, nie jestem specjalną fanką fioletowych lps/po prostu figurek o nienaturalnych kolorach, ale tu ten fiolet wyszedł cudnie^^taki delikatny i uroczy <3 10/10
ogółem: 20/20- jest to mój drugi ulubiony maskonur
coś tam: jak już ja zdobędę (bo zamierzam niedługo), to będzie to matka maskonura po wyżej :)




oczy: lol, czy wy widzicie te oko? takie przewrócone w pionie? XDDD 9/10- bo jednak ma to swój urok^^
kolor: nie jestem pewna, czy to czarny, czy granatowy... 9/10
ogółem: 18/20
coś tam: to ojciec Teddy'ego ;D






oczy: i znowu wzrok w bok! XDDD 9/10- bo skoro dałam taką ocenę temu powyżej, to temu też muszę dać (:
kolor: lepiej by było, gdyby jeden z któryś odcieni był zamieniony na np. biały :/ 5/10
ogółem: 14/20- uuu, słabo :(
coś tam: szwagier Teddy'iego!!! (bo mąż siostry to szwagier, cn?) XDDD





oczy: ZA CIEMNE. 5/10
kolor: czy wam też wygląda to na jakąś papużkę/gołębia?
więc czy ja wiem.... 6/10
ogółem: 11/10 :C słabiutko
coś tam: siostra, a zarazem najmniej podobający mi się maskonur



oczy: łooo, jakie duże! XD no i ładne, nie mam nic do krytykowania. 10/10
kolor: jestem ciut rozczarowana jednolitością dziobu, no ale oki (a, ta biała plamka na brzuszku jest w kształcie serduszka <3) 9/10
ogólnie: 19/20 i jestem bardzo dumna, że w g4 pojawił się jakiś maskonurek, tak zapomniany przez g3 :/
coś tam: dla niego nie określiłam miejsca w rodzince maskonurów, dlatego pewnie będzie jakimś wujkiem/kuzynem itp.











Szukając zdjęć do ocenek, natknęłam się na trzy fajne customy, które tutaj zamieszczam (choć nwm, czy ich nie znacie).



 (ten ostatni to chyba popularny, ale mi się podoba, więc daję)




dlatego też do następnej notki, którą postaram się napisać niedługo, ale z moim podejściem do życia, tzn. "zrobię to potem" to nie nastawiajcie się na zbyt wiele XD

maskonurek (":

piątek, 5 maja 2017

56. NOWE LPS!!!

hej hej^^
dziś przyszła paczka z nowymi LPS! jejku, jak się cieszę^^ każda figurka jaką mam, to pierwsza z tego kształtu w mojej kolekcji. aaaa, kocham ich wszystkich *o*


Blackway
pierwszy long, w dodatku wymarzony^^
co prawda chciałam rudego, ale nie opłacało mi się dać za niego tych osiemnastu zł :/
Blackway jest poetą uzależnionym od kofeiny, który nigdy nie wychodzi ze swojego mieszkania.  kiedyś był dość popularny, od kilku lat jednak, jego dzieła nie ujrzały światła dziennego. 
nadal przeżywa wypadek samochodowy jego córki i młodszego wnuka spowodowany przez jego zięcia.
przeżyła tylkl jego wnuczka- Canville, którą z powodu depresji nie potrafi się dobrze zająć, choć nie przeżyłby chyba, gdyby coś jej się stało.
mimo, że koty uwielbiają spać, on należy zdecydowanie do nocnych marków. śpi rzadko, a jeśli już, to krótko i niespokojnie.
mieszkańcy miasta uważają go za dziwaka, ale on i tak nie lubi ludzi (znaczy petshopów XD).


Fatimah
uzależniona od tatuaży Fatimah prowadzi salon tatuażu. ma zdolności malarskie i jest kreatywna, lecz woli to wykorzystywać do projekcji tatuaży.
mieszka nad salonem z jej chłopakiem Ferrero, motylkiem wzorkowanym Rowel i jej młodszą siostrą (w sensie motylka) Esmeraldą, czyli jej najlepszymi przyjaciółmi. prowadzi dość kontrowersyjny tryb życia, ale unika kłótni z innymi  (nie licząc Ferrero) i jest dość charyzmatyczna. wielka fanka Zmierzchu. czasami lubi poczytać dobrą książkę młodzieżową, telewizję ogląda od wielkiego dzwonu. ma konta na prawie wszystkich portalach społecznościowych jakie istnieją, ale rzadko się na nich udziela.
ciągle gada, że będzie się odchudzać, ale jakoś tego nie robi XDD kocha spać! z nią nie ma opcji "impreza" lub "zarwać nockę"- dla niej zdrowa, smaczna drzemka to podstawa życia. nie poszła na studia i teraz ma bekę z studentów :")


Ferrero
pochodzi z Francji i gada z francuskim akcentem.
ciągle się kłoci ze swoją dziewczyną i co chwila ze sobą zrywają, a potem wracają, a potem znów i tak dalej :3
pracuje to tu, to tam, ale na stałą robotę brak mu ambicji. 
jest nielegalnym imigrantem i co chwila łamie prawo XD
jest niezłym kucharzem, ale gotuje tylko kuchnię francuską.
jest trochę snobem i lubi narzekać i krytykować, ale jednocześnie jest uroczy^^


Prarie
pracuje jako służąca w zamku.
wychowała się w biedzie i jest w stanie znieść wszystko, lecz postanowiła wyjechać i pracować, aby przysyłać pieniądze rodzinie. jest zdecydowana, ma silną wolę. jednak szybko się danym miejscem nudzi- krótko mówiąc, prowadzi koczowniczy tryb życia. nienawidzi bałaganu, i ogólnie jest dość schludna. przybiera sobie aurę tajemniczości, ale to dla tego, że lubi być w centrum zainteresowania (rozumiecie- nikt nic o niej nie wie, więc wszyscy się nią ciekawią). nie jest jednak egoistyczna. 
nie lubi bogaczy, ale do królowej Lotos (panda, która jest królową xD) pała sympatią.




tak, zdjęcia były robione na ramie otwartego okna. trochę bałam się, że wypadną.

jaki LPS Wam się najbardziej podoba? macie jakieś?


do następnej notki :)
maskonur

czwartek, 4 maja 2017

55. ocenki bernardynów, bo na nic innego nie mam pomysłu

 Hej hej^^
ja przez tą pogodę nie mam za bardzo motywacji... do wszystkiego! :( *aktualnie pada*
nie chcę jednak, aby przez to na blogu świeciło pustkami, więc są oceny. nie jest to jakieś zbyt ambitne, ale mam nadzieję, że niedługo będzie cieplej  następna notka to będzie coś fajnego^^











Bernardyny to jedne z moich ulubionych psich kształtów^^




oczy:  czy Wy widzicie ten wzrok? coś w stylu: "proszę, daj mi ciastko" XD 8/10
kolor: wszystko jest tak ładnie zrobione^^ te ciemniejsze plamki (ja nawet nie wiem, jak to kurczę nazwać! XD) na łapkach dodają takiego ładnego uroku. 10/10
ogółem: 18/20, więc już na sam początek bernardyny wypadają świetnie^^
coś tam: ja bym go nazwała Cookie.
albo nie! Peeta (igrzyska śmierci się kłaniają <3)! byłby piekarzem^^ ogólnie on wygląda jak takie ciasto albo chleb XDDD



oczy: ładny odcień niebieskiego :") 10/10
kolor: niespecjalnie podoba mi się połączenie ciemny/czarny+ coś jaśniejszego (co widać na mordce czy łapkach). 4/10
ogółem: 14/10- uważam, że to jeden z gorszych piesków tego kształtu
coś tam: czy to nie byłaby przypadkiem Katniss??? XDD



oczy: o matko! jakie cudo *o* nie jestem fanką tego koloru u LPS, ale ten odcień w połączeniu z resztą kolorystyki figurki... kocham <3 10/10
kolor: cudo. te białe łapki fajnie kontrastują z ciemniejszą główką. 10/10
ogółem: 20/20
coś tam: mam dla niego imię i charakter, tak więc... 
poszukam go na allegro! XDD



oczy: wreszcie zieleń! i ten uniesiony do góry wzrok^^ 10/10
kolor: podobny do poprzedniego, ale jestem nim nadal zauroczona, więc i tak 10/10
ogółem: 20/20. chociaż jak teraz patrzę na niego/nią, to jakoś ta ocena wydaje mi się ciut za wysoka...
coś tam: żona/brat/siostra/syn/córka tego wyżej XDD


oczy: jaki cudny odcień *.* i te kwiatuszki <3 10/10 (no a jak? ;D)
kolor: tak troszkę mi się zlewa... ale słodkie kwiatuszki na mordce^^ 7/10
ogółem: 17/20. ale tutaj, to wydaje mi się z kolei ciut za mało... :'(
coś tam: chciałabym bardzo jak wszystkie <3



oczy: kocham, po prostu KOCHAM, jak te paski koloru nie są ułożone tak zwyczajnie, a właśnie ten górny jest jakby takim wzorkiem i nachodzi na ten dolny... jeżeli rozumiecie, o co mi chodzi XD 10/10
kolor: taki ciemny, kojarzący mi się z jakąś gorzką czekoladą, zwłaszcza uszy. 10/10
ogółem: 20/20. znowu wysoka ocena, ale ja nie potrafię chyba dawać niskich :)
coś tam: te śnieżynki w oczach super pasują do jak się kurde nazywał ten kształt??? XDD  bernardynów, nie?



oczy: nie. nie. nie. nie. nie. nie.nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. nie. za ciemne. 0/10
kolor: taki...jaskrawy? ale dobra, aż taka upierdliwa nie będę. 4/10
ogółem: 4/20. przepraszam :C
coś tam: przykro mi teraz, że taką niską ocenę dałam :(



oczy: łaaaadny zielony^^ 10/10
kolor: uwielbiam ten odcień różu. 10/10
ogółem: 20/20
coś tam: to jest Linda, żona mojego Bernarda. mam już dla niej obmyślony charakter od dawna :')





oczy: nieco się zlewają, ale odcienie takie... niespotykane. cudne <3 9/10
kolor: o boziu, cudo!!! 10/10
ogółem: 19/20
coś tam: czy tylko dla mnie to jest męska wersja Elzy z Krainy Lodu?



oczy: 10/10
kolor: 10/10
ogółem: 20/20
coś tam: na początku miałam się o nim rozpisać, ale chyba każdy zrozumie, za co go kocham.
jeden ze wspanialszych lps na świecie <3



oczy: zieleń pospolita. 8/10
kolor: aaaa, ubóstwiam ten kolor, jaki on jest cudny, aaaaaa!!! XDDD 10/10
ogółem: 18/20
coś tam: zdecydowanie trafia na listę moich must have, za ten kolor <3
tylko mam problem z ustaleniem płci.



oczy: spoko, ale ja bym  wolała nieco ciemniejsze. 9/10
kolor: normalny, jest oki. 10/10
ogółem: 19/20
coś tam: dejdifeijgifngr



oczy: nienawidzę.
kolor: lps.
ogółem: z.
coś tam: mc'donalda.
*ale gdzieś 10/20, bo i tak jeden z lepszych*

oczy: zieleń, ale uroczy wzrok^^ 10/10
kolor: toffi <3 10/10
ogółem: 20/20
coś tam: mój Bernard. matko, ale ja się cieszyłam, jak go kupiłam :D





oczy: zieleń jest fajna zawsze i wszędzie. 9/10
kolor: BYŁOBY DOBRZE, gdyby nie te brwi i jakieś-coś pod oczami ;-; 5/10
ogółem: 14/10 :(
coś tam: :(




*nie mogłam znaleźć innego zdjęcia, sorka*
oczy: nie wiedzę dokładnie, czy to zieleń, czy niebieski XD ale z daleka są ok. 9/10
kolor: ładny. cieszę się, że potrafili znaleźć spoko odcień żółtego, a nie coś jaskrawego. 10/10
ogółem: 19/20. supi^^
coś tam: jak on uroczo wygląda na tym rysunku na górze (z napisem "I walk!")^^


oczy:  są dość wyraziste, ale moim zdaniem tutaj to pasuje doskonale. 10/10
kolor: dziwne są te jaśniejsze plamy nad uszami, ale poza tym, zastrzeżenień nie mam. 9/10
ogółem: 19/20
coś tam: ewidentna żona męskiej wersji Elzy XD







~
ufff, koniec.
koniecznie napiszcie, czy tak jak ja uwielbiacie bernardyny, który Wam się najbardziej podoba oraz czy jakieś macie :)



papa :D
maskonur^^

wtorek, 25 kwietnia 2017

54. Opowiadanie Blogowe Bez Tytułu #8

hej hej!
dziś kolejna część OBBT^^
taka trochę krótka mi się wydaje, ale mam nadzieję, że aż tak źle nie jest.

*w narracji Rexa*
~

-To nie ma sensu- mruknęłem do siebie. Nie kryłem nawet niezadowolenia. Jest już blady świt, a ja po całej nocy nadal niczego nie mam.
Cansu Foster, lat szesnaście. Rodzina nieznana, nie wiadomo, skąd przybyła. Do "Krowiego Pensjonatu" trafiła w dzień owego wydarzenia, o koło godziny ósmej rano. Oprócz portmonetki z gotówką, niczego nie miała.
 To jak szukać igły w stoku siana. Nie dość, że nie ma takich uprawnień jak policja, to i tak raczej nic więcej z takowymi by się nie dowiedział. Nikt nic nie wie.
 Podobno kilka dni temu była w stanie wypowiedzieć kilka słów. Policja wykorzystała sytuację, a teraz dziewczyna na powrót milczy jak grób. Cichutko tylko oddycha, i z onieśmieleniem spogląda na pielęgniarki. W niczym mu nie pomoże.
 Westchnął. I jeszcze Christy ma na głowie. Uparta dziewucha z samolubną postawą "mam to gdzieś". Zupełnie jak jej matka. A z nią to Rex nie mógł wytrzymać. Albo ona z nim, bo widocznie była znudzona ich małżeństwem.
 Z pokoju córek słychać było, jak z kimś Christy rozmawia. Przez chwilę zawahał się , czy nie rozsądniej byłoby odebrać jak telefon.
"Ale co to da? Jeszcze bardziej się na mnie wkurzy"- pomyślał, zirytowany swoją uległością wobec niej. Zrobił sobie kolejny kubek kawy (choć ostatnio obiecał sobie oduzależnienie od kofeiny). Dopiero godzinę później, dotarł do niego oczywisty fakt, który, jako profesjonalny agent, z własnej niedbałości zignorował, a może nawet go nie zauważył, pochłonięty swój pracą.
Do cholery, jego córka o czwartej nad ranem rozmawiała najlepsze przez telefon.
Nagle zrobiło się w pokoju zimno. Bardzo zimno. Wbiegając do pokoju, zastanawiał się, kto w tym wypadku postąpił gorzej- ona, za jej totalną głupotę, czy on, za jego niedopilnowanie rodzonej córki.
-Christine?!
Pokój był pusty. Uciekła z domu, nieświadoma niebezpieczeństwa, jakie może jej grozić poza nim.

~
jeżeli zobaczycie, że jest jakiś nie pasujący wyraz, to autokorekta. pisałam na telefonie  (w notatniku) i już nie chcialo mi się przepisywac na laptopie, więc jest kopiuj-wklej.





niedługo kolejna część
pa!