Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biografie moich lps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biografie moich lps. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

73. Biografie moich LPS #8 Serafina

 Hej!

 Miały być notki codziennie i co? Wczoraj nie było! Trudno, bywa miałam lepsze zajęcia, tj. czytanie komentarzy i odpisywanie na nie pod najnowszym ziemniaczkiem Zafiry.
 Dziś kolejna biografia! Bo jak wczoraj napisałam, to trzeba dodać ^^ W ogóle mam już internet w telefonie! Sukces!

 Panie i Panowie, przed państwem...
Serafina!


jak zwykle blogger pogarsza jakość ( :



Jest córką Nutki i Twipa. Miała starszego brata, ale ten wyjechał do wielkiej metropolii założyć szkołe taneczną (zgubiłam go :c). Matka jest piosenkarką pop, a ich relacje... właściwie nie ma żadnych relacji i nigdy ich nie było. Z kolei Twip jest nadopiekuńczym ojcem, ale dobrze się dogadują. Najlepsze kontakty Serafina ma z dziadkiem- tukanem Tuc'iem. Zaś babka Loriana naciska na nią, aby ta zaczęła się szkolić muzycznie (Loriana jest piosenkarką operową), ale Serafina nie ma talentu muzycznego! To tyle, jeśli chodzi o kwestie rodzinne.

Niegdyś była świetną uczennicą-najlepsza w szkole, było się czym pochwalić. Mogła sprawiać wrażenie nieco zarozumiałej, ale miała przyjaciół. Wszystko się zmieniło po romansie z Crocky'm (o którym pisałam w poprzedniej notce). Co prawda, zdażyło się już to dawno temu, ale ona ma wciąż, hmmmm... wyrzuty? Nikt nie wie, co właściwie.

Teraz jest bardziej szarą myszką i nie lubi o sobie mówić. Nadal się świetnie uczy, jest bardzo inteligentna, ale jej miejsce spadło po przybyciu Astora do szkoły (ważka-kujon). Zachowała swoje nienaganne maniery- jest niczym księżniczka , ma wspaniałe obyczaje. To wszystko po babci. Poza tym jest dość wygodnicka i ma wysokie wymagania. Perfekcjonistka w każdym calu, uwielbia porządek. 
 Trzyma ze swoją przyjaciółką, osą (?) Tosią. Jest pomocną i lojalną przyjaciółką, z pewnością można na niej polegać. Bardzo lubi anegdotki historyczne, literaturę popularnonaukową i muzyke instrumentalną, bądź klasyczną. Jej 'oficjalnym' marzeniem jest iść na dobre studia, ale tym prawdziwym, to zostać prezydentem lub innym politykiem (dobrze by się sprawdzała, posiada zdolności przywódcze i wiedzę na temat polityki i prawa).




***

 Jest mi teraz bardzo przykro, bo kiedyś to była taka ulubienica, dużo się nią bawiłam... A teraz co? Wydaje się taka nijaka. Chyba się nią dziś pobawię, albo coś, bo chyba zaniedbuję niektóre petki :( 



Proszę, napiszcie mi, jakiego LPS'a chcielibyście biografie przeczytać! Jako, że zamierzam napisać ją każdej figurce, będzie mi łatwiej, ja to Wy wybierzecie, na którą teraz kolej.




          Pa!

sobota, 26 sierpnia 2017

72. PEŁNA BIOGRAFIA CROCKY'IEGO

 Hejcia!

 Jednak udało się przesłać to wszystko przez e-maila! Sukces! BTS zrobię kiedy indziej, bo chcę Wam pokazać mój supi piórnik, ale to nie teraz :)

Biografia pierwszy raz taka, że od narodzin do śmierci chwili obecnej. Nie ma zbyt wiele o samym charakterze, ale da się niektóre cechy  wywnioskować z opowiedzianej Wam historii. Jest ona najbogatsza ze wszystkich peciowych historii w mojej kolekcji, ale to dlatego, że on zawsze był zabawowym ulubieńcem^^ Chyba też piszę coś takiego ostatni raz, bo za dużo roboty i pisania- wolę krótkie wspomnienie o przeszłości i charakter. A Crocky to też nie jest jakieś bogate "maskonurkowe" OC, ja po prostu go uwielbiam <3

~
 Crocky urodził się w bogatej rodzinie, w samym środku Pet-Californii. Jego ojciec był reżyserem, matka popularną aktorką dubbingową. Ich syn był niesfornym, ciekawskim i dość humorzastym dzieckiem, którego łatwo nie było wychować- w przeciwieństwie do jego o rok młodszego brata (#987 którego jeszcze nie mam)-ten był wiecznie spokojny i cichy. Mimo różnic, bracia odnaleźli spólny język. 
 Siedmioletni Crocky trafił do prywatnej szkoły, ale zdecydowanie jej nie lubił. Nudziła go nauka, a koledzy, według niego, byli nadętymi snobami. W małżeństwie jego rodziców znacznie pogarszały się- już rok później doszło do rozwodu, a ojciec wyjechał do LPS-Yorku (te nazwy XDD). Nasz bohater zniósł to w miarę dobrze, ale jego młodszy brat już nie. Crocky go bardzo wspierał, jak przystało na starszego brata. W tym samym czasie odkrył swoją nową pasje- pływanie. Uwielbiał to i coraz lepiej mu szło. Całe dnie spędzał w wodzie. 
 Dwa lata po rozwodzie, narodziła się mu przyrodnia siostrzyczka (#2073 której też nie mam) (z in-vitro, jakby ktoś pytał). Naszemu krokodylkowi się ona specjalnie nie spodobała i trzymał się od niej na dystans, co radził również swojemu bratu. 
 Gdy Crocky skończył dwanaście lat, matka zorientowała się, że rośnie on na wielkiego pływaka. Przekonana, że takiego talentu nie można zmarnować, wysłała go do ojca- w LPS Yorku była najlepsza pływalnia w kraju, z profesjonalnymi trenerami. W życiu Crock'iego nastały ciężkie i pełne wyrzeczeń dni, które spędzał na żmudnych treningach. Ale ciężka praca się opłaciła- już kilka miesięcy później, zdobył pierwsze miejsce w narodowym konkursie. Powoli zyskiwał sławę, ale też sponsorów. Zaczęło być o nim głośno w mediach. "Rośnie kolejny światowy mistrz", "nasza gwiazda zdobywa kolejne medale". To głosiły nagłówki gazet. Jeździł po całych Stanach LPS'owych, a nawet odwiedzał inne kraje, wszystko to po to, aby znów stanąć na podium. Jako piętnastolatek, był jednym z popularniejszych sportowców w kraju. Dzięki temu wykształciła się w nim ważna cecha- wytrwałość. Ale za to, nie miał życia prywatnego, przyjaciół, innych zainteresowań. Nie było czasu na nauke- góra zaległości szkolnych rosła. Jednak nikt się tym nie przejmował, przecież każdy mu wróżył wielką karierę jako dorosłego pływaka. O jego przyszłość nie trzeba było się martwić. 
 No chyba, że nastąpi kontuzja. Tak poważna, że nie będzie mógł już więcej pływać. Nikt nie przewidział tego, dlatego tak wielki był szok, gdy w trakcie trwania młodzieżowych mistrzostw kraju, nagle trafił do szpitala. 
Już nigdy nie mógł pływać, uprawiać żadnych sportów. Rodzice nawet nie ukrywali swojego żalu. Crocky nie mógł znieść pełnego wyrzutu wzroku ojca, dlatego krótko po tym powrócił do matki. 
 Ale tam nie było lepiej. Jego własna matka go ignorowała, bo wolała zająć się naprawieniem, ostatnimi czasy zaniedbaną, karierą. Załamany krokodylek nie umiał się odnaleźć w szkole. Próbował zapomnieć o szarej rzeczywistości, spędzając całe dnie i noce grając w gry komputerowe. Szybko się od nich uzależnił, co źle wpłynęło na jego zdrowie. 
Minął rok. Crocky miał powtarzać powtarzać klasę, ale matka przekupiła dyrektora. I na tym skończyła się jej pomoc. To go jeszcze bardziej załamało. Nikt mu nie pomagał, nikt się nim nie interesował... 
 Z czasem jednak kobieta okazała nieco matczynych uczuć. Wywaliła (przez okno!) komputer syna, zapisała go na rehabiltacje oraz zatrudniła najlepszego psychologa w kraju i nauczyciela domowego. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że ona sama nawet z nim nie porozmawiała. 
 Crocky nie mógł sobie poradzić z tak nagłym pozbyciem się przedmiotu uzależnienia, nienawidził psychologa, a jeszcze bardziej matki. Według niego, ona to wszystko zrobiła, aby wybić się na nim jako"wspaniała matka która wspiera syna". I tak faktycznie było. Występowała w multum talk-show i telewizji śniadaniowych, jako ta, która najbardziej wsparła syna. Świat się nią oczarował, a własny syn nie mógł znieść jej widoku. Zaczął marzyć o tym, aby jak najszybciej się wyprowadzić.
 I w tych trudnych chwilach na nogi pomógł mu stanąć nie kto inny, jak jego brat (który interesuje się psychologią tak ogólnie). Długie rozmowy i wsparcie to było właśnie to, czego Crocky potrzebował, a czego nie otrzymywał. Po roku mógł wrócić do szkoły. Wszyscy zachwalali psychologa, który dzięki temu zyskał nie małą sławę, ale prawdziwe wyrazy uznania należą się młodszemu bratu, jego cierpliwości i dobroci. Już do końca życia Crocky będzie mu za to wdzięczny.
 Rozpoczął normalne życie. Stał się dość popularny w szkole, ale on za nikim specjalnie nie przepadał. W końcu przekonał się do swojej młodszej siostry i wziął ją w swoje ramiona, gdy matka spędzała czas na romansowaniu z aktorami, co wywołało liczne plotki. Rozpoczął na nowo korzystanie z urządzeń elektronicznych, co w sumie było nieco nie rozsądne, ze względu na wcześniejsze wydarzenia, ale tym razem nie grał w gry, tylko zajmował się bardziej informatyką.
 Gdy skończył siedemnaście lat, jego ojciec zginął w wypadku samochodowym. Nie zrobiło to jednak specjalnego wrażenia na rodzinie, bo i tak kontakt mieli od dłuższego czasu ubogi.
Mijały miesiące, Crocky skończył szkołę. Niestety, z niezbyt zadowalającymi ocenami, ale tym się najmniej przejmował. Wyjechał z domu, aby studiować i nie zamierzał nigdy do niego nie wracać. Zamieszkał niedaleko Pet Valley. Rozpoczął studia informatyczne i żył właściwie jak każdy student. Po ich ukończeniu, postanowił zamieszkać na stałe w małym miateczku.
Rozpoczął prace jako nauczyciel informatyki w pobliskiej szkole. Dobrze się sprawdzał, uczniowie bardzo go lubili. Popełnił jednak pewien błąd, który wypominał sobie do końca życia. Zbliżył się do pewnej zakochanej w nim uczennicy  (gołąbek Serafina). Rozpoczął się ich romans, ale wszystko po jakimś czasie wyszło na jaw, jak pewnie zdążyliście się domyślić. Wybuchł skandal, Crocky stracił prace. Żył na uboczu, bojąc się pełnych pogardy spojrzeń mieszkańców.
Ale wszystko co złe, kiedyś się kończy, gdyż mieszkańcy Pet Valley nie są zbyt pamiętliwi. Wybaczyli Crocki'emu i wszystko wróciło do normy. Nie mógł powrócić do pracy, ale i tak był szczęśliwy, że wszystko dobrze się skończyło.
Niedługo później spotkał na swej drodze Iskierke- kilka lat starszą kotkę. Zakochał się w niej od pierwszego wrażenia. Ona początkowo trzymała się na dystans, jednak i tak już po jakimś czasie mieszkańcy mogli obserwować piękne love story. Krokodylek bardzo nalegał na ślub- pragnął się już ustatkować. Iskierka dała się namówić i dość szybko została urządzona najlepsza uroczystość w dziejach miasta, choć dość prosta i skromna. Iskierka i Crocky zostali małżeństwem.
Dzień później zdarzyło się coś, czego mieszkańcy tym razem nie zapomną do końca życia.
Do miasta przyjechała ośmiorniczka Rozgwiazda. Aby rozsławić swoją powstającą szkołę tańca nowoczesnego, przez cały dzień dawała uliczne występy. Zbiegło się całe miasto, w tym także Crocky z żoną. Krokodylek nie mógł oderwać wzroku od tańczącej ośmiorniczki. Jeszcze tego dnia doszło do zdrady. DUM DUM DUM!!!
Iskierka chciała popełnić samobójstwo, odejść od męża i tak dalej. Na szczęście nie zrobiła żadnej z tych rzeczy, ale popadła w depresje. Crocky miał poważne wyrzuty sumienia, nie wiedział dlaczego, do cholery, zrobił coś tak głupiego.
Minął rok i atmosfera się nieco ociepliła. Iskierka w tym czasie bardzo zaprzyjaźniła się z jamniczką Łatką, która zawsze ją wiernie wspierała. Kiedy ta nie mogła się zajmować dziećmi z powodu wielu obowiązków (prowadzi z mężem restauracje), Iskierka stała się darmową, codzienną nianią dla małych trojaczków- Willa, Walla i Willy. Była dla nich niczym matka, a i ona pokochała je jak własne dzieci. Po upływie kilku miesięcy, kiedy sytuacja w restauracji się poprawiła, dzieci znów wróciły do domu. Kotce doskwierała z tego powodu tęsknota. Sama nie mogła mieć własnych dzieci. Wsparcie Crockiego sprawiło, że zdołała mu wybaczyć zdradę sprzed półtorej roku. 
Jakiś czas później, królowa Lotos (panda) nie była w stanie dłużej władać. Nie mogły jednak wtedy objąć władzy jej córki. Królowa wybrała wśród ludu swoich następców- Crock'iego oraz jego żonę. Nadano im tytuł książęcy i przygotowywali się do objęcia władzy. Ale potem królowa znów się lepiej poczuła (czytaj: zmieniłam zdanie) i wszystko wróciło do normy. Crocky i Iskierka nie poczuli się urażeni, a w ramach rekompensaty zachowali tytuły książęce i powszechny szacunek. 
 Po jakimś czasie w końcu zdecydowali się zaadoptować dzieci- Pepper i Paint.  Pokochali je całym sercem i są dla nich dobrymi rodzicami. Crocky to taki wyluzowany ojciec, w przeciwieństwie do nieco nadopiekuńczej matki.
Niedawno wprowadzili się do nowego domku i są z niego bardzo zadowoleni. Byli też na terapii małżeńskiej, bo chyba im się przyda. Życie się toczy, lata mijają... Co jeszcze przyniesie los?




 ~
Uznajmy, że ta czcionka to specjalnie (nie umiem zmienić, help).


Od kilku dni piszę codziennie i zobaczymy, jak długo to mi się uda... Na pewno nie w roku szkolnym, ale te kilka ostatnich dni wakacji możemy tak przyjemnie spożytkować^^
Możecie śmiało pisać, jakich figurek chcielibyście biografie^^
Papa!


poniedziałek, 23 stycznia 2017

34. Biografie Moich LPS #6

~Hej :3
Ostatnio moje życie sprowadza się do słuchania muzyki, chodzenia do szkoły i leżenia w łóżku... Nie tak miał wyglądać ten rok! xdd
Nwm jak wyjdzie ze zdjęciem, bo jak zwykle piszę z telefonu, i nie ogarniam bloggera, i nie umiem wstawiać tu zdjęć, sorka.
W każdym razie, biografia połączona, bo to siostry bliźniaczki (które nie są do sb podobne...).
<tu powinno być zdjęcie...>
Imię: Pepper, Paint
Wiek: Jakieś...dwanaście lat
Charakter: Paint to taka mała gwiazda szkoły- wiadomo, maluje się do szkoły, a szminką nie potrafi się obsłużyć xd Ma te wszystkie portale społecznościowe, a nie skończyła jeszcze wymaganych 13 lat (i tak nikt się do tego nie stosuje). Jest niemalże uzależniona od tego całego Music.ly, czy jakoś tak. Ma bardzo dobre oceny, ale fatalnie idzie jej ortografia.@ Jest zakochana w innym uczniu szkoły, Promyku.
Pepper rośnie na artystkę- jak na swój wiek pięknie maluje, jest bardzo kreatywną osobą. Ogółem ma duży talent. Nie lubi hałasu, tłoku i swojej siostry. Ma od niej nieco gorsze oceny, a jest o wiele bardziej inteligenta. Nie ma przyjaciół, ale w sumie na to nie narzeka. Wszyscy uważają ja za dziwaczną egoistkę, i właściwie odrobinę nią jest. Jest zakochana w Promyku...
Obydwie siostry, nie mają pojęcia, że są zakochane w jednym chłopaku ;)
Biografia: Przy porodzie ich matka zmarła. Ojciec je wychowywał, ale parę lat temu sam zmarł. Miały trafić pod opiekę wujostwa, ale Paint stwierdziła, że woli pójść do domu dziecka, niż mieszkać z nimi, bo "nie będzie żyć w takich slumsach". Jakiś czas później dołączyła do niej Pepper, bo warunki były tak koszmarne, że żyć się nie dało.
Minął jakiś czas, a zaadoptowało je małżeństwo, które samo nie mogło mieć dzieci- Iskierka (pers, była modelka, teraz przewodnik po mieście) i Crocky (krokodyl, co bezrobotny jest [chyba]). Mimo wszelkich wad, pokochali je, i teraz taki happy end.

Ta żółta to Pepper, różowa- Paint ^^

niedziela, 8 stycznia 2017

30. Biografie Moich LPS #5

Hejka :))
U was też tyle śniegu? Chyba dzisiaj jakąś zimową sesję zdjęciową (jeżeli nie zamarznę na tym mrozie).
  Pumpkin i Sante oficjalnie zostali pierwszymi gejami w mieście. Tylko strach, jak ksiądz Eryk na to zareaguje (tak, mam księdza w kolekcji. Taki koń z g3, z saszetek. Ten ksiądz ma córkę, ale to nie ważne...).
                  BIOGRAFIA TĘCZY czyli tego tęczowego misia ^^
Imię: Tęcza/Tęczusia (raczej Tęcza)
Wiek: 35+
Charakter: Jest następczynią królowej (swojej matki), dlatego na ogół stara się być elegancką i inteligentną księżną. Jednak lubi się wygłupiać i śmiać. Jest zapominalska i często wielu rzeczy nie bierze na poważnie, ale stara się to zmienić. Na niezwykle bujną wyobraźnię, pisze książki dla dzieci, pełne magi i wspaniałego świata (coś w stylu Narni), ale ich nie publikuje "bo nie wypada, bo to prywatne" itp.  Ona i jej młodsza córka- Violet, to takie "matka-córka przyjaciółki!". Poza nią, Tęcza koleguje się z wiloma LPS'ami, aczkolwiek żaden z nich nie jest jej takim 'prawdziwym przyjacielem' . Jest żywiołową, zwariowaną, niezwykle pozytywną osobą. Jedyne co może irytować, to jej roztrzepanie i słaba pamięć, a także lekki upór.
Biografia: Jest najstarszą (z mieszkających w mieście) córką królowej. Urodziła się, gdy na niebie była tęcza po deszczu, dlatego dostała na imię właśnie Tęcza. Kiedyś była upartą nastolatką, ale potem dorosła. Wyszła za mąż za Sylwestra (który miał być mężem jej młodszej siostry, ale to nie ważne) który był jej bratem/przyrodnim bratem/ dalekim kuzynem (bo potem zmieniałam, aby nie wyszedł związek kazirodczy, ale to długa, poplatątana, rodem z Trudnych Spraw historia). Mieli dwie córki- Blood (która niedawno dowiedziała się, że jej matka żyje, bo Sylwester i Tęcza spikneli się dużo wcześniej, przed "oficjalnym spotkaniem" ale nikt nie mógł dowiedzieć się o ich ukrywanej córce, bo Sylwester miał ożenić się z jej siostrą i ksiądz Eryk by był zły xd), z którą Tęcza się nie dogaduje i Violet. I ogólnie teraz sobie żyją, Blood ich nie lubi, bo oni się do niej nie przyznawali, a to ona ma objąć później władzę... Historia trwaaaa XDDD

niedziela, 25 grudnia 2016

26. Biografie Moich LPS #4

~Salut! [cześć po Francusku]
Jak tam minęły święta (co z tego, że właściwie jeszcze trwają)? Ja żadnego LPS'a pod choinką nie ujrzałam, ale i tak z prezentów zadowolona jestem. Wgl, były to dla mnie jedne z lepszych świąt od kilku lat. Teraz tylko czekam na Nowy Rok. 2016 już mnie nudzi i dobija.
Zmieniłam nazwę serii na "Biografie moich LPS", jak pewnie zauważyliście. No i ten...no...zacznę już.
Koza Malwina:




Imię: Malwina
Wiek: Dwadzieścia-parę (raczej nie wymyślam dokładnego wieku LPS'om)
Charakter: Miła, ambitna, pomocna. Źle się czuje w "kiepsko urządzonych" wnętrzach. Jest początkującą projektantką wnętrz.  Na serio jara się tym wszystkim typu: kolorystyka, czy meble do siebie pasują, itp, itd. co trochę wkurza. Praktycznie przyjaźni się ze wszystkimi. Kiedyś była nieśmiała, teraz już to jej przeszło. No i lubi też jakieś DIY, modę i takie tam, ale nie jest to jej jakaś pasja. 
Krótka biografia: urodziła się w niewielkiej wsi, którą zaludniała wyłącznie jej ogromna rodzinka. Jako iż zawsze marzyła o projektowaniu wnętrz, wyjechała do Pet Valley studiować. Po studiach miała wracać do rodziny, pomagać zbierać buraki, czy inne rzeczy, jakie na farmie się robi. Jednak poznała tutaj wielu przyjaciół, a poza tym chce rozwijać swą karierę. No i sobie spokojnie żyje.


 Właściwie Malwina jakimś wybitnym LPS'em nie jest, charakter ma też taki zwykły (nie to co Marta, która uważa, ze jest pegazem :)). Ale coś tam Loke pisała pod ostatnią biografią, że chce różową kozę, to piszę. 

Jeżeli zobaczycie tu LPS'a, którego chcielibyście biografię przeczytać, to śmiało piszcie w komentarzu

Żegnam :)


niedziela, 30 października 2016

19. MOJE LPS'ki #3 -Albert

Witajcie znów.
*Dziś chyba jest jakiś dzień biografii*
I (znowu) na prośbę MeCatze, biografia mojego lewka- Alberta.
Imię: Albert
Wiek: Jest nie młody, nie stary...w sam raz !
Charakter: Taki leniwy śmieszek-heheszek, hazardzista. Uwielbiają go dzieci, nienawidzą dorośli. Podrywacz starych wdów. Nie odpowiedzialny, nie biorący niczego na poważnie, ale za to z dystansem do siebie i innych.
Biografia: Wcześniej szalał w kasynach, ale popadł w długi i musiał wprowadzić się do brata (prezydenta miasta!), jego żony i czwórki dzieciaków. Na początku żył na ich utrzymaniu, ale co dobre się kończy, musi zarabiać, aby dokładać się do rachunków. Dla beki został nauczycielem WDŻ, ale...hmm...podoba mu się ta praca. Marzy, żeby założyć własne kasyno.
*Bez pożegnania*

18. Moje LPS'ki #2- Lucky

Witam.
Na prośbę MeCatze-biografia Lucky, psa bezocznego :).
Imię: Lucky
Wiek: Załóżmy, że 16 lat.
Charakter: Już go pisałam, ale przypomnę-PSYCHOPATKA Z SIEKIERĄ.
Krótka biografia: Gdy jej rodzice uznali, że jest z nią coś nie tak (trochę się jak bali, ale Lucky nie jest groźna), wysłali ją do dziecięcego psychiatryka. Ona jednak uciekła po paru latach, odnalazła swoją siostrę Roxy, która jedyna nie bała się jej. No i zamieszkała z nią, I w ogóle Happy End. Jednak o Lucky wiemy nie wiele...
Wiem. Krótko.
Ale historia Lucky się rozwinie....

17. Moje LPS'ki #1- Loriana

Heyyyy !!!
Szybko lecę z nową serią na bloga, dotyczącą moich LPS. Na pierwszy ogień idzie mój jeden z pierwszych dwóch LPS, a mianowicie papużka/kanarek Loriana.
Imię: Loriana
Wiek: Kobiet się o wiek nie pyta...
Charakter: Władcza, pewna siebię dama, z którą wszyscy boją się zadzierać (nie licząc jej męża-tukana Tuc'a). Sama sobie nadała tytuł hrabiny. Uważa się za jedyną profesjonalną śpiewaczkę. Według niej, to ona powinna być królową miasta Pet Valley (mojego LPS'owego miasta, jeżeli wcześniej nie wspominałam).
Krótka biografia: To ona założyła miasto Pet Valley. A właściwe to natrafiła na tereny, której dawni mieszkańcy wymarli dawno, dawno temu (średniowiecze, albo inne ery dinozaurów). Postanowiła założyć tu miasto, wraz z sierotą, na którą natrafiła przypadkiem [kotkiem Oczkiem (tak, to jest jego imię)]. Potem zjechały się inne petki, i ktoś musiał objąć władzę. Już miała Loriana zostać królową, ale okazało się, że żyje daleką prawnuczka poprzedniego władcy. I tak królową została panda Lotos, a nie Loriana. Loriana została jednak legendarną śpiewaczką operową. Jej imię nosi szkoła w mieście. Teraz jest na emeryturze, i żyje wraz ze swoim mężem Tuc'iem (byłym sportowcem, nauczycielem wf), jedynym synem Twip'em, jego żoną, piosenkarką pop Nutą (z którą się...niedogaduje) I wnuczką Serafiną, z której za wszelką cenę chce zrobić śpiewaczkę.
 Na koniec posta zdjęcie Loriany łapcie !!!