Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja kolekcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moja kolekcja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

37. Moje manie!

 Hej ^^
Lubię marnować czas w podróży na szukanie tabliczek w restauracjach z napisem "Free wi-fi", heh.
 Wiem, że taka stronka na blogu jest, ale wszystko tam jest trochę nieogarnięte, dlatego postanowiłam napisać posta, a jak wrócę do domu, to tamtą stronę usunę. Poza tym lekko się zmieniło w kwestii kształtów.
Ale najpierw:
Tu jest duuużoo motyli <3
  
     PANDY&MISIE 
Jako iż rodziną królewską są u mnie pandy, a zawsze liczyłam do nich (w sensie rodziny królewskiej) misie, tak jakoś wyszło, że stały się tak jakby jednym kształtem ;)





Posiadam: #353, #612, #904, #2674, #2675 i #2850 (ta leżąca z g3, ale nie widzę dokładnie nr i może być nie ten). Najbardziej podobają mi się te z Monopoly, ten cudak na początku, ta która wygląda jak morderca, ta z nr #822 i ta #250, którą nazywam 'idealną pandą'...Po prostu wszystkie są piękne  <3



Posiadam #1585, #2511, #2554 i tego żółtego G3 (numerku nie  widzę, ślepa jestem xd). Najbardziej chciałam #671, #1075 i tą różową 💓

MASKONURY
No oczywiście, a jakżeby inaczej :3


Posiadam jedynie #654 <33
Wszystkie są wspaniałe ^^

KOTKI ^^ <bardziej półmania, chyba już>
Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś napisał, jaka jest nazwa tych kotków. Kiedyś ktoś je nazwał egipskimi, ale w sumie to ja nwm.

Posiadam dwa na cztery, #2512 i #2993 (żółta i różowa kotka, Pepper i Panit o których pisałam biografię). 
CHCIAŁABYM te dwie, których mi brakuje, ale ten na zdjęciu jest jakiś brzydki. Ale i tak go bym kupiła ;) 

SHEEPDOGI
Są moją nową manią, bo dopiero niedawno zorientowałam się, jakie są piękne i genialne <3


Posiadam jedynie #465 (bezoczny) i #1055. Najbardziej marzy mi się ten stojący  (?) #mm2 

KOALE
Tu nawet zdj nie daję, bo raczej  mój zapał na nie znacznie osłabł. Mam trzy i bardziej są moją ćwierć-manią, jeżeli takie coś istnieje xd
No ale słodkie są ^^

CHCIAŁABYM MANIOWAĆ

KRABY
Dla wszystkich/większości są brzydkie, ale jak dla mnie, są mega. Uwielbiam kraby (a ich dziwny/brzydki wygląd dodaje im uroku)







Na razie tego manią nie nazywam, bo mam jedynie dwa (te z g3, są naprawdę przeurocze^^). I ogólnie chciałabym zabrać więcej, ale ciągle zapominam poszukać ich na allegro xde Najfajniejsze są te fioletowe, ale żadnym bym nie pogardziła

PAJĄKI
Zdecydowanie nie jestem osobą, która pająków się boi, bo ja je od dawna wielbię *o* 





No, czy pająki nie są wspaniałe?
Odpowiedź: są 

Ten post wydaje mi się lekko bezsensu, a i tak piszę już go parę dni. Mam masę pomysłów na jakieś wartościowe  (chyba) notki, ale ciężko mi się pisze poza domem.

A więc żegnam, papa ^^


PS: Teraz dopiero ogarnęłam, że przez cały czas pisałam na wypośrodkowaniu, czy jak to się tam nazywa xddd










środa, 21 grudnia 2016

24. Historia mojej kolekcji

Cześć!
 Trochę mnie tu nie było (dwa tygodnie?). Pomysły na posty są, ale motywacji do ich napisania brak. Poprawię się od nowego roku.
 Zmieniłam nagłówek na nieco bardziej świąteczny. W końcu trzeba było ;) Tylko szkoda, że nie ma śniegu. W listopadzie był, a w grudniu nie. Po prostu kocham tą polską zimę :/
  Nawiązując do tytułu posta... Już dawno planowałam coś takiego napisać. Nawet w głowie już miałam wszystko "napisane". Oczywiście, zawsze gdy zabierałam się do napisania tego, coś mnie od tego odpychało (coś, czyli myśl "pooglądam smutne, chińskie/japońskie reklamy!"). No, chyba nadeszła pora, aby wreszcie to napisać.
~
 Wszystko zaczęło się dawno, daaaawnooo temu, gdy na świecie chodziły dinozaury (czytaj: jakieś osiem lat temu). Gdy wraz z moją mamą "zwiedzałyśmy" nową galerie handlową. Przed Smykiem zauważyłam dwie dziewczyny wychodzące ze sklepu, dumnie trzymając swoje zdobycze- figurki Littlest Pet Shop. Ja, jako wielka miłośniczka zwierząt (a szczególnie kotów, pająków, rekinów wielorybich i kałamarnic olbrzymich, i jeszcze paru innych) od razu zapragnęłam je zdobyć. Przy wejściu stał regał z ubraniami, a na nim- kolorowe pudełko z dwoma figurkami- Tabby cat'em i ptaszkiem (to chyba kakadu). Miłość od pierwszego wrażenia...


 Figurki po jakimś czasie zyskały imiona- Loriana (ptaszek) i Włosek (tabby cat) (nie będę komentować tego imienia...). Z czasem doszły także inne. Niby zwykłe zabawki, a jedyne w moim życiu, z którymi tak się zżyłam (nie licząc dwóch pluszowych pand). Zabierałam je na wakacje, do kościoła, robiłam im zdjęcia. Rex, Lily, Lotos, Podkowa, Iskierka, Banan... To tylko niektóre LPS'y. Każdy ma swoje imię, charakter, historie. Z każdym posiadam wspomnienia. Wtedy nie liczyło się, aby zdobyć SEP, #no czy inne takie. Liczyła się sama figurka na półce w sklepie. 
Ale co dobre, zawsze się kończy.
 Nadeszły czasy, gdy zapał się ostudził. Wchodziły chyba wtedy też g3. Jedyne, co mnie łączyło z kolekcjonowaniem, to figurki w pudełku  i lps'owe blogi. Znałam kilka, uwielbiałam dwa. No i nadszedł po jakimś czasie koniec. Były powroty- na kilka dni. 
Minęły dwa lata...
 Zaczęłam rozkminiać o tym, jak ostatnio zmieniły się zabawki. Przypomniałam sobie o LPS. I jakoś tak wyszło, że trafiłam na Allegro, a mianowicie na figurkę do sprzedaży. Maskonura, ptaka którego pokochałam wiele, wiele lat temu. Pod wpływem chwili zamówiłam go. Natrafiłam też na działające blogi o LPS. Postanowiłam spróbować, i sama własnego założyłam. Akurat byłam w trakcie czekania na zamówionego maskonura, i stąd wziął się mój nick- Maskonur. Wyciągnęłam z szafy fioletowe pudełko z LPS'ami. I mam nadzieje, że jeszcze jakiś czas tam nie powróci...