Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "kaleki". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą "kaleki". Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2017

42. Kaleki...

  Hej, dziś przychodzę do Was z nieco innym tematem na tym blogu...
<kaleki, bo ja tak nazywam zniszczone LPS w mojej kolekcji>







Zdarte oczko, brak skrzydełka
Stare są, i zakurzone 
Nie pomagają mydełka*
Po świecie są wożone



  
Minęły czasy ich sławy
Przebawione minęły lata
A kolorek ich już mdławy
Na starość nie ma bata


   


Jednak wspomnienia dają o sobie znać 
Przynajmniej były użyte
Nie potrafimy ich w kąt dać 
A nimi dzieciństwo przeżyte c:









*mydełka- chodziło o zmywacze do paznokci itp.





Każdy z LPS na zdjęciu  (Po kolei: Ewa, Mimi, Lisica, Rainbow) posiada jakąś historię. Najstarsze z tej czwórki mają po osiem lat, w tym roku dziewięć.



Jednak jakim sposobem, ważka Rainbow nie ma żadnego skrzydełka?!


Kurczę, aż przypominają mi się te szalone zabawy...


Nie jest to tak, że mi dbam o moje LPS, a skąd. O te nowe nawet bardzo, bo raczej uczę się na błędach (błąd:  wylanie niechcący zmywacza do paznokci na oczy króliczka, ale teraz to flamastrami poprawiłam, więc jest okej). Jednak nie wiedzę sensu wyrzucać figurki która tyle że mną lat, bo "psuje" ogólny wygląd kolekcji.

To są takie moje perełki- o perełki się dba, a one- takie delikatne, już i tak zniszczone- stanowczo wymagają jako-takiej opieki.



Mogłabym też się rozpisać o ludziach którzy na coś chorują, albo o zwierzętach kalekach, ale to przecież blog o LPS.


A Wy w kolekcjach macie jakieś "kaleki" lps'owe?





            ~Maskonur